Sermons on 2022/KW 3 - W Tyglu z Chrystusem

Sermons on 2022/KW 3 - W Tyglu z Chrystusem

„Wszystko zostało stworzone przez Niego; a bez Niego nie powstała żadna rzecz, która by się stała” (Jana 1:3).

Wszystkie rzeczy” zostały stworzone przez Niego, Jezusa, a jednak – zgodnie z Pismem Świętym – „Jezus płakał” (Jan 11:35). Stwórca płakał? Co więcej, Jezus był „pogardzany i odrzucany przez ludzi; człowiek boleści i zaznajomiony z żałobą” (Izajasza 53:3). Stwórca, człowiek boleści, pogardzany i odrzucony? I kiedyś zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mateusza 27:46).

Jak to możliwe? To dlatego, że Jezus, nasz Stwórca, był również naszym Odkupicielem i jako taki był Ukrzyżowanym Bogiem – Stwórcą, który wziął na siebie ludzkość i w tym człowieczeństwie cierpiało przez życie w niedostatku i trudzie, które zakończyło się tym, że On zawisł na rzymskim krzyżu.

Tak więc nasz Stwórca, Ten, w którym „żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28), cierpiał w człowieczeństwie w sposób, w jaki nikt z nas nigdy nie mógł. Możemy doświadczać tylko naszych własnych smutków, naszych własnych smutków; na krzyżu niósł „nasze boleści i niósł nasze smutki” (Izajasza 53:4) – wszystkie. To najbardziej niesamowity akt w całej kosmicznej historii.

Na tym tle (ukrzyżowanego Boga wywyższonego przed nami) przez następne kilka miesięcy będziemy starali się lepiej zrozumieć niezrozumiałe – nasze własne cierpienie, cierpienia chrześcijan, tych, którzy powierzyli swoje życie Chrystusowi. Nie twierdzimy, że mamy wszystkie odpowiedzi, a nawet wiele; twierdzimy tylko, że „Bóg jest miłością” (1 Jana 4.8) i że chociaż te rzeczy się zdarzają, możemy zaufać Bogu pomimo nich i rzeczywiście wzrastać w łasce przez nie, bez względu na to, jak bolesny jest to proces.

W tym kwartale będziemy studiować Słowo Boże i zobaczyć, jak inne ciało i krew, choć promieniujące wiarą, mimo to stawiły czoła rozpaczy, zdradzie, rozczarowaniu, stracie, niesprawiedliwości i nadużyciom (brzmi jak wszystko, do czego możesz się odnieść?). Jak sobie poradzili? Czego się nauczyli? Czego mogą nas nauczyć ich przykłady?

Kiedy patrzymy na tych ludzi, ich doświadczenia, ich zmagania i próby wiary (które mogą być bardzo podobne do naszych), musimy zawsze widzieć ich skontrastowanych na tle Krzyża. Musimy zawsze pamiętać, że bez względu na to, co ktoś napotka, Jezus Chrystus, nasz Stwórca i Odkupiciel, przeszedł przez gorsze.

Nasz Bóg jest Bogiem cierpiącym. Nawet Albert Camus, który nie był chrześcijaninem, rozumiał niektóre implikacje krzyża i cierpienia Boga: „Noc na Golgocie jest tak ważna w historii człowieka tylko dlatego, że w jej cieniu boskość porzuciła swoje tradycyjne przywileje i piła do ostatniej kropli, w tym rozpacz, agonię śmierci”. —Buntownik (New York: Vintage International, 1991), s. 33. Albo, jak wyraziła to Ellen G. White: Krzyż jest objawieniem dla naszych zmysłów bólu, który od samego początku grzech przyniósł do serca Boga. — Edukacja, s. 263.

Nasze lekcje nie są teodyceą, usprawiedliwieniem Boga w obliczu zła. Zamiast tego, jak już powiedzieliśmy, są one próbą pomocy w przepracowaniu nieuniknionego cierpienia, z którym wszyscy mamy do czynienia w świecie, w którym grzeszenie jest tak łatwe jak oddychanie. Postaramy się pokazać, że ból, cierpienie i strata nie oznaczają, że Bóg nas opuścił; chodzi im tylko o to, że nawet jako wierzący, mamy teraz wspólny los upadłej rasy. Różnica polega na tym, że dzięki Jezusowi i nadziei, którą On daje, możemy znaleźć sens i cel w tym, co wydaje się bezsensowne i bezcelowe, i że w jakiś sposób, nawet jeśli nie możemy sobie wyobrazić, jak to zrobić, możemy zaufać obietnicy, że „wszystko współdziała dla dobra tym, którzy miłują Boga” (Rz 8:28) – Bogu, który, chociaż wszystko stworzył, Również cierpiały wszystko (i dlatego Go kochamy).

Gavin Anthony, główny współpracownik tej dzielnicy, dorastał na Sri Lance jako dziecko misjonarskie. Pracował jako pastor w Anglii i był przewodniczącym konferencji na Islandii, kiedy był autorem tych lekcji.